Miał być dwuczęściowy wpis o Brighton, ale na otomoto pojawiło się coś takiego, że po prostu MUSZĘ to tutaj wrzucić.
Jakiś czas temu opisywałem powstanie pierwszego warsztatu tuningowego w Ugandzie (link). Dziś mamy przykład, na przepływ tuningowych inspiracji na świecie. Najpierw Ugandyjczycy inspirują się tuningiem z Europy i USA, teraz Europa (czyli my) inspirujemy się najwyraźniej tuningiem z Ugandy.
Wyobraźmy sobie, że chcemy mieć samochód z otwartym dachem. Na rynku można wybierać wśród aut przednionapędowych, tylnonapędowych, 4x4, z metalowym lub płóciennym dachem, małych i zwinnych (MX-5), bądź dużych i luksusowych (Mercedesy SL). Potrzeba więc szczególnego typu człowieka, który patrząc na to wszystko stwierdzi coś w stylu "E, beznadziejne to wszystko, my z kumplem zrobimy lepsze! I taniej!".
Oczywiście na roadstera trzeba mieć dobrą bazę. Na przykład BMW E34. W końcu klasyczna limuzyna jest świetną bazą na auto bez dachu. Też o tym nie wiedziałem.
Nie jest to replika a jedynie >concept car> wg wizji mojej i mojego znajomego.Przedmiotem aukcji jest ROADSTER CABRIO na bazie BMW E-34 525 z 89 r.o roboczej nazwie SHOGUN.Auto do malowania,tapicerki i deski według wizji kupującego.
Zapytam tylko: co trzeba zażyć, by mieć takie wizje? I co musi zażyć kupujący, by mieć wizje wnętrza i malowania tego?
W auto włożyłem około 25 tyś.zł.i ponad 3 tyś godzin pracy.BMW zakupione do zrealizowania tego projektu było w bardzo dobrym stanie,na dobrym chodzie z gazem wbitym w dowód i jest nadal zarejestrowane i ubezpieczone OC aktualne choć 4 lata trwa budowa tego Bolida.
Nie wątpię. Pracy poszło w to raczej na prawdę sporo. Ale dlaczego zaczęto od BMW w dobrym stanie!? Tych jest przecież coraz mniej, a pordzewiałych gruchotów pełno. Przecież i tak z oryginalnego nadwozia prawie nic nie zostało. No ale jest gaz, to w końcu najważniejsze, by móc wsłoneczny dzień otworzyc dach i wdychać opary LPG.
Układ kierowniczy,szyba,pedeay,i dżwignia zmiany biegów zostały przesunięte do tyłu prawie o pół metra aby wydłużyć maskę i nadać autu porządaną agresywną sylwetkę>mydła>.Maskę zdejmuje się jak w bolidzie w dwie osoby.
Mydło ma agresywną sylwetkę? No fakt, szczególnie w płynie. Taka agresja bije, że aż strach się myć.
Wydech wyspawany z nierdzewki dwu rurowy z czterema wylotami a GANG jaki z niego się wydobywa jest nie do opisania,jakby pod maską było ze 12 garów a na wolnych obronach z gardzeli wydobywa się bulgotanie głuche jakby był to wodny wydech.
A zamiast 12 cylindrów jest M20B20, czyli 2.0 R6 - jedna z tych bezsensownych małych szóstek BMW, które paliły jak 2.8, a jechały gorzej niż 1.8.
Zapewniam że bolid powypala oczy gapiom a zazdrośnikom popęka wątroba,właścicielowi przyniesie wiele frajdy,emocji i pieniędzy jeśli będzie chciał wykorzystać je zarobkowo.
Że wypala oczy to na prawdę jestem w stanie uwierzyć. Ale jedyne co mi pękło od patrzenia, to okulary. Wykorzystanie zarobkowe, czyli już myślimy o ślubowozie.
Zdjęcia są z tamtego roku a prace przy nim nadal trwają
Aż się boję myśleć, jak to teraz musi wyglądać.
Cena jaka mnie interesuje to 10 tyś.euro lecz nie mniej jak 10 tyś dolców.Wystawiam je pierwszy raz w wielu portalach polskich i zagranicznych tak że kto pierwszy podejmnie decyzję ten zostanie właścicielem jedynego na świecie takiego bolida.
Portalach zagranicznych... Niemiec płakał jak kupował!
O ile w przypadku poprzedniego handlowego hitu (link) wykonanie było jeszcze porządne, to tutaj mamy jednak takie dziwadło, ze sam nie wiem jak podsumować wpis. Ale znowu tamto kosztowało 225 000 zł, a tutaj jest tak na prawdę okazja: 35 000 zł. Czyli tylko jakieś 35000 razy za drogo.
link do ogłoszenia
link do ogłoszenia