wtorek, 11 marca 2014

Handlowy hit: replika z nabiałem

Blogger to jest jednak porąbane narzędzie - zniknie nagle lista polecanych blogów i jedyny sposób, by ją przywrócić to dodawanie po kolei blogów z powrotem. Po kolei, bo jak dodam wszystkie naraz, to oczywiście nic nie zapisze. Trzeba dodać jeden, zapisz, dodać następny, zapisz itd. Pewno znów jakiś junior software development coordinator manager pomyślał, że można przecież oszczędzić i zatrudnić hinduskich programistów, którzy są dobrzy, bo są tani. A do testów niech dział jakości przydzieli jedną osobę na pół dnia, bo deadline goni, a on obiecał swojemu przełożonemu, że projekt usprawnień skończy się do jutra. A jak się nie skończy to wszyscy oberwą po premii. No cóż, korporacje...

Ale nie o tym dzisiaj. Dziś będzie nowa kategoria wpisów. Normalnie nie chciałem tutaj robić postów bazujących na ogłoszeniach allegro. Bo to w sumie takie trochę pójście na łatwiznę. A z resztą, co mnie obchodzi, co kto sprzedaje i jak? Ale trafiłem na coś tak absurdalnego, że wręcz samo stworzyło nową kategorię. Znacie systemy fantastyki Warhammer & Warhammer 40000? Jak nie znacie to powiem tyle, że w światach tych, z emocji istot je zamieszkujących powstały bóstwa chaosu (link do jakiegoś wiki, które wyjaśnia tą koncepcję i systemy bardziej obszernie). Tutaj jest podobnie - z absurdu allegrowych ogłoszeń powstała nowa kategoria. Nic się nie dało zrobić - powstała i tyle. A głównym sprawcą było to ogłoszenie (link):

Od razu wypadałoby przypomnieć, jak wyglądał oryginalny Mercedes 500K (a nie K500). Otóż wyglądał tak:


Teraz rzut oka na ową replikę:
No dobra, trochę to podobne, ale żeby sprzedający nie napisał, że to ten akurat model, to bym raczej nie poznał. Ale ja się ogólnie słabo znam na przedwojennych autach niewyścigowych.

Jedziemy dalej:

Mam do sprzedania piękną replikę Mercedesa z 1936 roku którą zachwyca się każdy przechodzień. Samochód sprowadzony przeze mnie z USA, zarejestrowany i ubezpieczony w Polsce. Oryginalny amerykański Title merz 1936

Jakbym ja coś sprowadzał z USA to byłby to pewno jakiś Dodge Charger 1968-1970. No ale OK, ktoś stwierdził, że sprowadzi replikę Mercedesa, w sumie skoro mu się spodobała, to czemu by nie? Wątpliwość budzi jednak nazwa "Title merz". Wpisywałem ją w Google i jedyne, co dostawałem w odpowiedzi, to linki do opisywanego dziś ogłoszenia.

Samochód miał w Polsce robioną na nowo tapicerkę oraz dach. Porządnej grubości karoseria z tworzyw sztucznych oraz duży amerykański silnik zapewnia temu autu wieloletnią, bezawaryjną eksploatację.

No tak, bo porządny Mercedes musi mieć amerykański silnik. No ale OK, jeśli to coś było rzeczywiście robione w USA, to włożono pierwszą lepszą amerykańską V8, by było tanio. Właśnie! Tanio! A nie 225 000zł! Swoją drogą przekładka silnika na diesla od W123 chyba zbliżyłaby to coś do Mercedesowego oryginału. Inna sprawa, że to istny cud, że nikt jeszcze do tego V8 nie dołożył LPG.

Oferuje ATRAKCYJNĄ prowizję od pomocy w sprzedaniu auta !!!

Wezwanie pomocy w sprzedaniu auta... tego jeszcze nie widziałem. A o obniżaniu ceny słyszeli, a? Chociaż jakby nie patrzeć, piszę o tym ogłoszeniu na blogu, którego ktoś czasem czyta. Czyli robię w pewnym sensie reklamę. Czyli pomagam w sprzedaży auta! Kupujcie to! Ja chcę tą prowizję!

Ostatni akapit to już jednak taki, że wyrywa skarpety z sandałów i drze reklamówkę z Biedronki na drobne kawałki. Po kolei:

Chętnie przyjadę tym autem na TWÓJ ŚLUB ( jedziecie tylko we dwoje ). Możesz wynająć na każdą imprezę .

Jeśli kiedykolwiek znajdzie się na tym świecie kobieta dostatecznie nienormalna, by chcieć być w związku ze mną, oraz, jeśli jakimś jeszcze większym cudem będę brał z nią ślub, to na prawdę nie chciałbym, by ktoś mi tego dnia przyjechał czymś takim! Tym bardziej ja nie chciałbym tym jechać! Doprawdy, wolę iść pieszo!
W ogóle ślubowozy to temat-rzeka. Dlaczego musi to wszystko być takie ultraprestiżowepatrzjakiemybogatekonesery? Jak będę się żenił (zaraz po końcu świata i wprowadzeniu pensji minimalnej dla wszystkich polityków) to pojadę w ten dzień normalnie, Civikiem. Po jaką cholerę mam coś wynajmować, skoro moje auto jeździ i jest w pełni zdatne do przewiezienia mnie + ewentualnej wybranki? No chyba, że pojawi się do wynajęcia zardzewiały Unimog 406, to się może skuszę.


KUP ZA PIENIĄDZE SWOICH SPADKOBIERCÓW.

O, tego wyrażenia w słowniku handlu allegrowego jeszcze nie widziałem! Niezłe!

To auto w oryginale kosztuje 3-8 mln $

No i? Obraz Paula Cézanne'a "Gracze w karty" został sprzedany za ponad 259 milionów dolarów w 2011. Jak go sobie ściągnę z Internetu i wydrukuję to mogę wystawić za milion? Przy czym ten wydruk będzie bardziej przypominał oryginał, niż ten pojazd prawdziwego 500K (czy tam K500). 
Swoją drogą, jakbym miał odpowiednio znane nazwisko w świecie sztuki, to by mi się pewno udało ten milion zarobić... W sumie... Jest nawet jeden artysta, który się nazywa identycznie jak ja... Potrzebuję dobrej drukarki!

Jazda tym autem po naszych drogach to różnica 4 palców . Jeśli masz wóz za 500 tys i chcesz wjechać w korek np . w  Warszawie to pokażą Ci jeden palec ( niestety środkowy ).  Tu zapraszają całą dłonią  ( 5 palców ) .

A jak pokażą jeden palec, ale będzie to kciuk do góry to co wtedy? A jak się tymi palcami zaczną pukać w czoło?

To nie jest w pełnym znaczeniu replika ponieważ każdy z tych wozów  ( ok 160 szt ) był budowany RĘCZNIE  i każdy jest inny .

No to co to jest w takim razie? Bo Mercedes też nie.

A teraz główny punkt programu, wisienka na szczycie cebulowego tortu:

 Ferrari ,Lamborghini ,Bentley to wozy dla ........ ten dla luzaków , niezależnych , LUDZI WOLNYCH i z NABIAŁEM .

Jak będę jechał 20km/h po autostradzie, wioząc kefir, to też będę wolny i z nabiałem! Tyle, że opakowanie kefiru nie będzie mnie kosztować 225 000 zł. W sumie jakby tak zacząć sprzedawać kefir po 20zł za małe opakowanie, reklamując "ZOSTAŃ CZŁOWIEKIEM Z NABIAŁEM" to mógłby być z tego niezły biznes!


Wszelkie najdroższe ale fabryczne nie mają szansy w atrakcyjności wyglądu w stosunku do tego .

W dziwaczności ogłoszenia też ciężko o szanse dla innych!

W sumie nie mam nawet pomysłu jak to podsumować. Fakt, że jakość wykonania pojazdu wydaje się przyzwoita (przynajmniej na zdjęciach). Ale żądać takiej ceny za podróbę Mercedesa, która w dodatku niezbyt przypomina oryginał, to absolutny bezsens. Inna sprawa, że na zdjęciach widać z tyłu jakiś pojazd nakryty plandeką, czy czymś takim. Nie jestem do końca pewien, ale mi to wygląda na LuAZa - czyli bardzo fajny pojazd! Teraz to się w sumie nie dziwie - jakbym miał takie dwa auta, to też bym wolał próbować pozbyć się tego mniej fajnego. Oby pieniądze z ewentualnej sprzedaży (już to widzę...) tej repliki poszły na powiększenie/stworzenie kolekcji sympatycznych terenówek!

Inna sprawa, że w poprzednim wpisie też była replika Mercedesa. I też nie była zbyt bliska oryginału. To jest chyba jakiś ewenement, że replika każdego auta musi przypominać jakiś konkretny model, a replika Mercedesa wystarczy, że przypomina dowolnego Mercedesa.

6 komentarzy:

  1. MOCNE!
    Kto to są ludzie z nabiałem? Bardziej się boję ludzi z kałachem ;-)
    Ogólnie wóz wygląda bardzo estetycznie (oprócz tej obleśnej kierownicy!!)...do tego typowe podwórko polskich nowobogackich, przyczepa na kartofle albo obornik...
    Ale ta cena...i te rury przy masce prowadzące donikąd...brakuje mi słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej od tych rur rozniosła figurka na masce. Aż dodałem do wpisu wycinek zdjęcia, co by się zachowało na przyszłość :)

      Usuń
  2. Takie auta podnoszą mi tylko ciśnienie. Naprawdę jest tak, że przez takie gówno wchodzi się do muzeum Merola, patrzy na 500K i zamiast się nim zachwycać jak normalny człowiek to myślisz sobie: O - Kąkol Przodkowo...
    Trzeba mieć jaja (nabiał) żeby na to patrzeć.
    ZŁO.

    OdpowiedzUsuń
  3. A to coś opisywałem też na szrociakowym fąpejżu swoją drogą. Wnioski były bardzo zbliżone. Widzę, że kolo od tamtego czasu nie próżnował i dodał kilka nowych, "wspaniałych" zdań do opisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, możliwe - nie mam fb, to nie widziałem

      Usuń
  4. ja bym się tak bardzo tego 500K nie czepiał, nawet wg naszej wiki było 8 rodzajów nadwozia. Np. ten tu jest bardziej podobny do Kefira: http://gomotors.net/Mercedes-Benz/Mercedes_Benz-Typ-500K-Spezial-Roadster/photos.html

    OdpowiedzUsuń

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL