Dziś trochę świeżych i mniej świeżych zdjęć ciekawych i mniej ciekawych aut. Tak bez jakiegokolwiek porządku.
Zaczynamy ciekawie, bo Nissanem Skyline R33 GTS-T.
Ileż to się zmieniło na rozmaitych zlotach - kiedyś taki Skyline mógł budzić co najwyżej zdziwienie większości "tuningowców", bo tylko kilka osób wiedziało co to jest. Dziś świadomość dobrych, japońskich aut sportowych zdecydowanie wzrosła!
Mercedesy zawsze są nie do pomylenia z czymkolwiek innym. Poza innymi Mercedesami. Najpierw 190D.
A teraz mój ulubiony model tej marki (poza egzotykami typu 190 Cosworth): W123
Tuż obok stała Samara z czarnymi tablicami:
Białostockie Towarzystwo Koneserów
Samara z białymi tablicami została zaś spotkana w drodze do pracy.
Czas na trochę czeskiej konkurencji dla produktów Łady i nie tylko:
Czarne tablice plus wiśniowy kolor: jak wyobrażam sobie Skodę Felicię (tak to się odmienia?), to właśnie w takim zestawieniu.
Z powyższymi autami na rynku konkurował także kiedyś Polonez (z resztą, z czym on nie konkurował?)
A propos Polonezów: przyszłe klasyki, "jedyne takie na allegro, dla konesera z nabiałem"
Auto z koniem na masce, czyli Ferrari!
Zza rogu widać zaś Subaru w trakcie prac blacharskich
Tablica odpadła? Nie ma problemu, jeśli jest drukarka!
I na koniec coś bardzo sympatycznego, czyli Nexia. Ale taka z czarnymi tablicami. Do tego w, najrzadziej chyba występującej, wersji trzydrzwiowej.
Bardzo ładnie utrzymany egzemplarz. Swoją drogą na tym zdjęciu wyszedł mały zlot aut GM.