sobota, 23 stycznia 2016

Motohistoria: Yatabe

Dziś będzie japońsko. Ale tak mocno japońsko. Nie chińskie felgi i naklejki z Domokunem na Civiku, tylko porządny JDM lat 90-tych i nie tylko. Konkretnie chodzi o wypomniane już kiedyś (przy wpisie o Mid Night Club) próby prędkości na torze Yatabe. Swoją drogą, gdybym wiedział jak trudno będzie stworzyć ten wpis, to nie wiem, czy bym się za niego zabierał - ustalanie co, jak i kiedy zajęło prawie tydzień (mało źródeł i niemal wszystkie po japońsku). No ale przynajmniej materiał wyszedł dość obszerny - zapraszam do lektury!


Yatabe powstało jako tor testowy w Japonii. Zostało wybudowane w 1964 roku, na zlecenie Japońskiego Motoryzacyjnego Instytutu Badawczego (Japan Automotive Research Institute - JARI), przy udziale kilku producentów samochodów. Owal miał długość pięciu kilometrów i zakręty nachylone pod kątem trzydziestu stopni. Był pomyślany jako miejsce, gdzie można by testować zachowanie nowych pojazdów przy wysokich prędkościach.


Pierwszy raz Yatabe stało się szerzej znane już szóstego października 1965 roku, kiedy Prince (czyli marka, która później połączyła się z Nissanem) przeprowadził tam próby przeznaczonego do wyścigów modelu R380. Kierowca testowy Yuiko Sugita pobił wprawdzie cztery rekordy prędkości, ale Yatabe nie było jeszcze zatwierdzone przez FIA, więc nowe wyniki pozostały nieoficjalne.


W październiku 1966 roku Toyota przywiozła tam model 2000GT. Samochód był przygotowany przez Tosco (obecnie TRD) - niestety, nie wiem jakie zmiany były poczynione w stosunku do seryjnego egzemplarza. Choć podejrzewam, że były niewielkie i ograniczały się głównie do zmiany nastawów zawieszania, a pod maską nadal pracował 150-konny, dwulitrowy silnik Toyoty.


W każdym razie żółte 2000GT, podczas trwającego 72 godziny testu, pobiło trzy rekordy prędkości i ustanowiło 13 nowych. Średnia prędkość z całego dystansu wyniosła 207,22 km/h. Tor był już zatwierdzony przez FIA, więc rekordy zostały uznane.


Rok później, 8-go października 1967, na Yatabe powrócił Nissan (Prince), z kierowcą T. Yokoyama i modelem R380-II. Tym razem ustanowiono rekordy w siedmiu kategoriach.

źródło: Nissan
Tor przez kolejne lata był używany do testów nowych aut japońskich producentów, aż w latach 80-tych, zaczął się na nim pojawiać nieco inny typ szybkich pojazdów.

Tuning w Japonii dopiero zaczynał się poważnie rozwijać. Do najpopularniejszych modyfikowanych aut w tamtych latach należały Nissany (Datsuny) 240Z S30, 280ZX S130 (w Japonii znane jako Fairlady Z) i Skyline DR30, a także Mazda RX-7 pierwszej generacji (SA22/FB) i Toyota Celica. Poza nimi, Japończycy próbowali też swoich sił przy modyfikowaniu importowanych aut. Po czym próbowali się nimi ścigać. Nie zawsze legalnie. Na autostradach i obwodnicach większych miast coraz częściej zdarzały się przypadki nielegalnych wyścigów. I to nie od świateł do świateł jak w USA, czy Europie. Tylko jazda aż do osiągnięcia maksymalnej prędkości auta (a przynajmniej zbliżenia się do niej).

Zjawisko to zauważył powstały w 1981 roku magazyn Option (pełny tytuł: Option Exciting Car Magazine). Jego założycielem był Daijiro Inada (który później stal się też jednym z organizatorów salonu samochodowego w Tokio, a także serii D1 Grand Prix). Otóż w tym samym roku na potrzeby październikowego wydania magazynu, na torze Yatabe zebrano trzynaście samochodów, celem zbadania ich maksymalnej prędkości.

Zaproszono profesjonalnych kierowców - auta prowadzili Takahashi Kunimitsu (kierowca wyścigowy) i Osamo Mochizuki (kierowca testowy Mitsubishi). Najlepszy, z samochodów wyprodukowanych poza Japonią, był Pontiac Trans Am, który osiągnął 246 km/h. Wśród aut japońskich najszybszy okazał się zmodyfikowany (choć nadal z wolnossącym silnikiem) Nissan 240Z - 257 km/h. Daijiro Inada wspomina, że jego własny samochód - turbodoładowany Nissan 280 ZX osiągnął 247 km/h. Cóż, dokładanie turbosprężarek do seryjnych aut nie było wtedy jeszcze dobrze rozpracowane.

Trans Am przygotowany przez Trust oraz DeTomaso Panterana Yatabe
W każdym razie pomysł chwycił i postanowiono organizować kolejne takie testy. Na początku najszybsze auta osiągały około 250-260 km/h. Jednak już cztery miesiące po pierwszej imprezie, DeTomaso Pantera osiągnęło 300 km/h. Japońscy tunerzy wzięli się więc do pracy, by pokazać, że ich krajowe auta po odpowiednich modyfikacjach są w stanie konkurować z najlepszymi europejskimi i amerykańskimi pojazdami.

To właśnie ten egzemplarz Pantery pokonał jako pierwszy barierę 300 km/h
Wkrótce Popularne Nissany serii Z (i nie tylko one) zaczęły zbliżać się do tego wyniku. Przy czym w większości (ale nie zawsze) nadal były to uliczne auta, pozbawione klatek bezpieczeństwa i tym podobnego wyposażenia. Profesjonalni kierowcy często odmawiali prowadzenia ich z takimi prędkościami. Wtedy za kierownicę siadał sam Daijiro Inada (później robili to także inni redaktorzy magazynu).

Jednym z aut, które wspominał on najmilej była Celica M300 zbudowana przez HKS. Samochód powstał na bazie generacji A60 (znanej na świecie jako Celica Supra, a w Japonii jako Celica XX). Silnik 5M-GEU (2.8 litra R6, seryjnie 173 KM). Został kompletnie przebudowany i dołożono mu dwie turbosprężarki. Co ciekawe, zrezygnowano z elektronicznego wtrysku paliwa na rzecz gaźników! Po prostu HKS nie miało wtedy technicznych możliwości przeprogramowania seryjnego układu. Samochód miał dysponować mocą 600 KM. W grudniu 1983 roku, Celica M300 osiągnęła na Yatabe prędkość 301,25 km/h. Było to pierwsze japońskie auto, które przekroczyło barierę 300 km/h.

HKS Celica M300
Mocno wysilone auta, napakowane tuningowymi eksperymentami, rozpędzane do bardzo wysokich prędkości, często miewały awarie. Problemem były przeciążenia na mocno pochylonych zakrętach Yatabe. I pól biedy, jeśli to były tylko problemy z silnikiem. Niestety często zdarzały się też kłopoty z zawieszeniem. No i nigdy nie można było wykluczyć tego, ze nagle któraś z opon pęknie, nie wytrzymując obciążeń generowanych przez taką jazdę.

Nie zniechęcało to jednak tunerów. Mine's, Top Secret, ABR, JUN, RE Amemiya, HKS i wiele innych - jeśli jesteście w stanie przypomnieć sobie nazwę jakiejś japońskiej firmy tuningowej aktywnej w latach 80-tych i 90-tych, to z dużym prawdopodobieństwem możecie założyć, że przywoziła ona swoje auta na Yatabe podczas imprez organizowanych przez Option.

Auta oczywiście ciągle ulegały zmianie. Turbodoładowanie, z ciekawostki stało się normą. Początkowo najpopularniejsze Nissany serii Z, zostały wkrótce zastąpione modelem S13, później S14. A oprócz nich pojawiać się zaczęły modele 300ZX, Skyline'y GT-R R32 i R33, Mazdy RX-7 FC i FD, a także Toyoty Supra mk3 i mk4. Szczególnie lubiane były GT-R'y i Supry mk4, gdyż ich silniki były (i są) bardzo podatne na modyfikacje. Co za tym idzie, wkrótce moce aut jeżdżących po Yatabe zaczęły przekraczać 1000 KM. Dysponujący 1100 KM Skyline R33 GT-R z firmy JUN, osiągnął w 1992 roku 332,67 km/h.

JUN Super Lemon - zdjęcie z lat późniejszych
Z resztą, nie tylko model GT-R był popularny. Niektórzy woleli nieco lżejszy, tylnonapędowy model GTS - seryjnie miał on w prawdzie słabszy silnik (RB20 DET lub RB25DET, zależenie od generacji), ale jego zmiana na mocniejszy (RB26DETT) nie była przesadnie problematyczna. Poniższy egzemplarz był w stanie osiągnąć 330,27 km/h:


A oprócz aut z Japonii, redaktorzy Option testowali na Yatabe także auta zagraniczne. W tym np. Porsche 911, czy Lamorghini Diablo. Pewnego razu pojawiło się nawet Ferrari 512M przygotowane przez Koenig Specials. Niestety, uległo awarii zanim osiągnęło jakąkolwiek godną odnotowania prędkość.

Było też kilka bardzo szczególnych aut - o jednym z nich będziecie mogli przeczytać w którymś z następnych wpisów (a może i następnym). Na pewno jednym z ciekawszych pojazdów testowanych na Yatabe był przygotowany przez RE Amemiya Lotus Europa  z silnikiem Wankla 13B pochodzącym z Mazdy RX-7 - samochód osiągnął 282,35 km/h:


Cały czas było oczywiście coraz szybciej. Pod koniec lat 90-tych, 300 km/h osiągano już na wyjściach pochylonych zakrętach toru, zaś na prostych prędkości dochodziły do 340 km/h. W przypadku Porsche 911 Turbo 964 przygotowanego w firmie Promodet, było to dokładnie 340,44 km/h. Niestety, tuż po osiągnięciu tej prędkości, auto miało awarię.


Niewiele wolniejszy był JUN 300ZX, który osiągnął 339,44 km/h (bez awarii). Niektóre źródła podają, że udało się także tym autem pojechać równe 340 km/h:


Testy z końca 1997 są opublikowane na Youtube, w czterech częściach:
pierwsza
druga
trzecia
czwarta

W każdym razie, ze względów bezpieczeństwa postanowiono zmienić formułę zawodów - zamiast sprawdzać prędkość maksymalną, robiono testy 0-300 km/h. Test rozpoczynał się startem 50 metrów przed jednym z zakrętów.

 
Choć z tą poprawą bezpieczeństwa można nieco dyskutować - mając już 300 km/h na liczniku i jeszcze kawałek prostej, mało kto po prostu zdejmował nogę z gazu. Szczególnie jeśli chodzi o kierowców i auta z Mid Night Club, którzy byli częstymi gośćmi na Yatabe.
 
Napis na szybie mówi wszystko
W każdym razie najlepsze auta były w stanie osiągnąć 300 km/h w poniżej 20 sekund. W przypadku Skyline'a R33 GT-R T-002 przygotowanego przez HKS, było to 17,64s!


Zaś podczas testu w lutym 1999 roku, Skyline R32 przygotowany przez Veilside (pełna nazwa: Veilside R-1 StreetDrag) osiągnął 300 km/h w 13,72 sekundy! Auto podobno miało ponad 1300 KM.

Veilside R-1 StreetDrag
Test jednak różnił się od poprzednich - korzystano tylko z prostej, bez jazdy po zakręcie:


Nadal jednak klatka bezpieczeństwa nie była wymagana. Co pewnego razu omal nie doprowadziło do tragedii. Kierowca wyścigowy Eiji "Tarzan" Yamada, podczas testu Nissana S14 przygotowanego przez Garage Mori (z silnikiem SR20DET), stracił panowanie nad kierownicą na wyjściu z zakrętu. Przy około 300 km/h, jego samochód wypadł z trasy na wewnętrzną część toru i dachował. Auto nie było wyposażone w klatkę bezpieczeństwa, jednak mimo to Yamada przeżył i po kilku dniach w szpitalu powrócił do domu. Ściga się do dziś w rozmaitych seriach wyścigowych oraz bierze udział w zawodach driftu.


Wypadek jak i przejazdy 0-300 km/h wielu aut można zobaczyć na tym filmie:


Jednak kilka lat później (na ile udało mi się ustalić, w 1999 albo 2000 roku - nie znalazłem dokładnej daty)  zdarzył się kolejny wypadek. Redaktor naczelny Option 2, Masa Saito zginął podczas jednej z prób na Yatabe. Daijiro Inada podjął decyzję o zakończeniu organizowania testów na tym torze (nie zrezygnował jednak z prób bicia rekordów prędkości, ale to zupełnie inna historia). Później próby 0-300 km/h wróciły, ale były organizowane na długiej prostej Fuji Speedway.

Sam tor Yatabe nie przetrwał dużo dłużej. Instytut JARI wybudował inny tor owalny, o długości 5,5 km, gdzie także dziś przeprowadzane są testy wielu nowych aut. Jest on zlokalizowany na północ Tsukuby - można go zobaczyć na Google Earth: link. O ile udało mi się ustalić, na nim Option testowało pewnego razu Nissana GT-R R35.

Yatabe zaś zaczęto powoli wyburzać. Przez jakiś czas można było znaleźć na japońskich blogach zdjęcia zarastających trawą części toru.


Po czym i one zostały rozebrane. Dziś w miejscu toru są osiedla mieszkalne, drogi itd. Nie pozostał ani jeden fragment.
Zaś jeśli chodzi o ściganie się... Cóż, niedaleko miejsca, gdzie był opisywany dziś tor jest Yatabe Arena. W budynku tym mieści się kilka torów do wyścigów zdalnie sterowanych modeli.

źródło: speedhunters.com
Jako ciekawostkę podam, że w grze Gran Turismo 2 można spróbować swoich sił przy biciu rekordów prędkości tuningowanymi autami z lat 90-tych - był w niej dostępny pewien tor owalny. Choć nie nazywał się Yatabe, to jest najwyraźniej na nim wzorowany. O ile można stwierdzić, jego zamieszczenie w grze było inspirowane testami magazynu Option. Można było przeprowadzić na nim próby maksymalnej prędkości aut (oprócz tego był jeszcze pomiar czasu na 400m i 1000m, a także możliwość ścigania się z przeciwnikami). Jeśli ktoś nie ma dostępu do konsoli Play Station, to polecam skorzystać z emulatora ePSXe. Podobno taki sam tor był także w Gran Turismo 1, lecz nie mogę tego potwierdzić, gdyż nie miałem okazji w tą część zagrać Nie wiem także, czy ów trasa wystąpiła w późniejszych odsłonach serii.

Tym Nissanem 300ZX udało mi się osiągnąć 375,52 km/h 
PS zapraszam na małe uzupełnienie historii Yatabe, w postaci A'pex A450: link

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL