Jak zapewne już wszystkim czytelnikom wiadomo, blog ten zyskał uznanie na zlomnik.pl i trafił na trzecie miejsce w liście top 5 blogów motoryzacyjnych złomnika (link). Co to zmienia? Praktycznie nic. Przynajmniej pod względem treści na blogu. Piszę co chcę. Jak się Wam podoba, to fajnie, a jak nie, to i tak będę pisał o tym samym. Choć miło widzieć, że komuś się jednak podoba. A poza tym udało się zyskać prestiż, sławę i lajki na FB. Nie wiem tylko do czego mi to wszystko potrzebne, ale może się kiedyś przyda.
Oberwało się natomiast estetyce. Jeśli nawet posiadacz takich aut jak Suzuki Carry, czy Casalini Sulky ma obiekcje co do wyglądu bloga, to znaczy, że jest on doprawdy straszny. W tym wypadku trzeba iść za ciosem i zrobić jeszcze straszniejszy. Co też czynię. No chyba, że przypadkiem wyszło mi coś ładniejszego, niż poprzednio - wtedy bardzo przepraszam.
![]() |
To logo wymagało czegoś więcej niż Painta, więc chyba jest profesjonalne |
W każdym razie starałem się zachować jako taką czytelność bloga (brzydko, ale funkcjonalnie - oto myśl przewodnia nowego layoutu). Pewne rzeczy jeszcze wymagają doszlifowania i mogą się zdarzyć problemy z wyświetlaniem bloga w najbliższym czasie, za co z góry przepraszam.
A skoro już się naprzepraszałem (będąc sławnym i uznanym chyba nie powinienem przepraszać, więc przepra... a nie, czekaj...), to zapraszam do dalszego czytania o bezsensownych autach. Następny wpis będzie wtedy, kiedy zwykle. Czyli jak napiszę, to będzie. Pozdrawiam i niech motoryzacyjny bezsens będzie z Wami!