środa, 16 lipca 2014

News: nowy rekord absurdu na Nurburgringu

Specjaliści od marketingu to jest specyficzna grupa ludzi. Nikt właściwie nie wie po co oni są, skoro każdy osobnik o jakiejkolwiek inteligencji wie, że nie należy wierzyć reklamom, a reszta i tak nie rozumie co się do nich mówi.

Tym razem na uwagę zasługuje wyczyn marketingowców Toyoty. Postanowili oni zabrać na Nurgburgring Toyotę Prius. Pierwsza moja myśl, gdy zobaczyłem tą wiadomość to taka, że postanowili pokazać światu, ze hybrydy nie muszą być powolne i nudne. W końcu jakie auto lepiej się do tego nadaje, niż ten znienawidzony przez wszystkich entuzjastów motoryzacji symbol zżerającego świat ekopierdolca jakim jest Prius. Otwieram więc artykuł, ignoruję nudne gadanie i patrzę na czas okrążenia. 20 minut i 59 sekund. Zaraz... Ford Transit zrobił okrążenie w 10 minut i 8 sekund. Citroen AX z dieslem przejechał tor w 9 minut i 55 sekund. Nawet Trabant P50 zdołał pojechać okrążenie 16 minut i jedną sekundę. Absolutny rekord toru wynosi 6:11:13 i został ustanowiony w kwalifikacjach do jednego wyścigu przez Stefana Bellofa w Porsche 956. Więc jakim cudem ktoś w Toyocie uznał, ze czas okrążenia ponad dwa razy gorszy od Transita jest powodem do dumy!?

Rzut oka na PR-owy bełkot i mamy "wyjaśnienie". Chodzi o rekord spalania. Prius przez całe okrążenie spalił 0,4 litra paliwa na 100 km. Auto ruszyło na tor z w pełni naładowanymi akumulatorami, żeby przynajmniej na początku (okrążenie Nurburgring-Nordschleife ma około 20 km długości) jechało tylko na napędzie elektrycznym (swoja ciekawe jaki byłby wynik spalania, gdyby zdecydowali się przejechać jeszcze jedno okrążenie). Średnia prędkość przejazdu wynosiła 60 km/h. 
"We used no special tricks for this test. We simply took a fully charged car, fitted it with low rolling resistance tyres and drove the lap, among all the other public drivers taking the opportunity to experience the challenge of the Nürburgring."
Innymi słowy robiono niezłe zagrożenie dla pozostałych uczestników, którzy przyjechali na Nurgburgring po to, by jechać tak jak powinno się jechać po legendarnym torze wyścigowym. Owszem, zdarza się, że na Nordschleife wjedzie czasem ktoś vanem, kamperem, czy nawet Oplem. W końcu tor, poza zamkniętymi imprezami, klasyfikowany jest jako normalna droga, na której obowiązują przepisy ruchu. Poza ograniczeniem prędkości. Niemniej jednak nie jest to zbyt rozsądne, by promować wleczenie się wśród ludzi, którzy chcą sobie legalnie pojechać szybko. Na pewno nie uznałbym tego za powód do dumy.

Nie wiadomo też, czym się tu w ogóle chwalić. To tak, jakby Bugatti zabrało Veyrona na testy spalania, a potem chwalili się, ze osiągnęli na nich ponad 400 km/h. No bez sensu. Ale logika marketingowców najwidoczniej nie dotyczy. No chyba, że to ma być żart. Takie ironiczne spojrzenie na ledwo jadących kierowców Toyot uważniej obserwujących wskaźnik spalania, niż drogę. No w sumie, żeby śmiać się z własnych klientów to faktycznie trzeba być albo mocno pewnym siebie, albo idiotą.

Inna sprawa, że elektryczne Mini E pokonało okrążenie w 9 minut 52 sekund. Spalając przy tym 0 litrów na 100 km (w końcu jest elektryczne). Czyli całe gadanie o rekordzie spalania też można między bajki włożyć. Tak jak nie lubię Mini, to jednak przyznaję im, że byli pierwszymi, którzy autem elektrycznym pokonali okrążenie słynnego toru w mniej, niż 10 minut. Tym samym Toyocie pozostaje już tylko ogłosić, że po wielu trudach i ciężkiej pracy setek inżynierów skonstruowała najwolniejsze auto na Nurburgringu. Autobezsens jak się patrzy!

Nawet filmik nagrali: link

4 komentarze:

  1. No bez sensu - i jeszcze ta fota, na której Prius mknie jak jakieś Porsche po torze. Tak bardzo po co?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama idea jest równie żenująca co polska polityka. I muzyka "rozrywkowa"...nie wiem jak inaczej to skomentować.

    OdpowiedzUsuń
  3. hurgot sztancy24 lipca 2014 12:13

    artykuł fajny, ale nie wierzę w to, że ktoś wziął Opla na Nordschleife - poproszę jakieś niephotoshopowane zdjęcie, bo inaczej nie uwierzę...

    OdpowiedzUsuń

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL