czwartek, 7 sierpnia 2014

News: atak SUVów

Kupiłem sobie nowy numer Auto Zeitung. Jako, ze ostatnio niewiele się w motoryzacji dzieje, to pierwsze, co zrobiłem, to spojrzałem w "Neuheiten", czyli nowości. W nadziei, że coś się w końcu ciekawego wydarzyło. Pierwszy artykuł niestety pozbawił mnie od razu złudzeń. Otóż pogrubioną czcionką napisano, ze w niedługim czasie wejdzie na rynek 25 nowych SUVów. Czyli aut segmentu idealnie łączącego wady samochodów osobowych i terenowych, bez zalet którychkolwiek z nich. 

Dochodzi do tego, że niedługo nie będzie już można kupić nowego auta, które nie ma bezsensownie podwyższonego zawieszenia. W każdym razie postanowiłem wybrać najbardziej absurdalne pojazdy z artykułu.

1. Renault Megane SUV

Pierwsze Megane miało sporą gamę dostępnych nadwozi. Sedan, hatchback, coupe, van (Scenic) i kabriolet. Nie było SUVa. I sprzedawało się świetnie. Teraz zaś gama nadwozi jest mniejsza, ale za to ma być SUV. Niezrażone umiarkowanym powodzeniem modelu Koleos, Renault postanowiło dać wyższe zawieszenie w Megane. Auto ma zastąpić właśnie Koleosa. Bo skoro nie sprawdził się samochód zaprojektowany od podstaw jako SUV, to na pewno sprawdzi się Megane, w którym pogorszono prowadzenie i zwiększono cenę. Wizualizacja Auto-Zeitung poniżej:



2. VW Tiguan Coupe

W koncernie VW trwa mania na coupe. Tzn. nie produkują żadnego coupe, ale nazywają tak niemal każde auto w ofercie. Mamy więc zwykłe, nudne hatchbacki (Scirocco) i sedany (CC), które uparcie są nazywane coupe. Oczywiście VW to nie wystarczy i musi mieć też coupe terenowe. Ani ono terenowe, ani coupe, ale nikt na to nie patrzy. Ma powstać na bazie nowego Tiguana. Wyróżniać się ma, wg. Auto Zeitung mocniej opadającą linią dachu (bo w SUVach liczy się praktyczność) oraz bardziej sportowymi (!) nastawami zawieszenia. No tak, bierzemy Golfa, podwyższamy go psując prowadzenie, a potem kombinujemy jak to odwrócić. W sumie VW mógłby nazwać Golfa Tiguanem coupe i nikt by się nie zorientował. Ale gotowy samochód ma wyglądać podobnie jak niedawny koncept Cross Coupe:



Pod maską zaś ma się znaleźć nowy diesel biturbo. Najwidoczniej obecne TDi są jeszcze za mało awaryjne.

3. Porsche Cayenne Coupe

Podobnie jak powyżej, tylko dużo drożej. Na wypadek, gdyby zwykłe Cayenne komuś wydawało się za mało szpetne, Porsche od 2017 roku będzie miało w ofercie wersję coupe. Czyli wyglądające jak kombi, w którym zabrakło blachy, by poprowadzić linię dachu normalnie. Reszta standard plus przechwalanie się, że będzie bardzo multimedialnie i będzie można podłączyć smartfon po auto, by bawić się bezużytecznymi aplikacjami podczas jazdy.


4. Alfa Romeo SUV

No i największy absurd z 25 nowych SUVów. Auto ma być oparte na Jeepie Cherokee. Ma mieć około 4.6 metra długości. Planowane są wersje 4x4 oraz prawdopodobnie przednionapędowa. Wśród silników m.in diesle 2.0 o mocy 138 i 167 KM. Bo nic tak nie wpisuje się w ideę "cuore sportivo" jak przednionapędowy, pseudoterenowy Jeep z dieslem i przodem w stylu Alfy Romeo.


No i tyle. Dalej już nie mam siły zajmować się SUVami.

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL



Archiwum