niedziela, 30 sierpnia 2020

Zbiór dziwnych fur część 29: edycja XM

Dzisiejsze wydanie zbioru dziwnych fur poświęcone będzie najdziwniejszym przeróbkom Citroena XM. Wyposażone w hydropneumatyczne zawieszenie auto stało się bazą do wielu ciekawych modyfikacji. Najwyraźniej stadardowy wybór 5-drzwiowego liftbacka oraz kombi (zwanego jak zwykle u Citroena, Break), nie był wystarczający. Zapraszam więc na przegląd przeróbek XM-a na inne wersje nadwoziowe:

1. Sedany

Niektórzy po prostu uważają, że sedan to najbardziej prestiżowy typ nadwozia. A Citroen uparcie w swoich najbardziej luksusowych modelach takiego wariantu nie oferował. Co nie znaczy, ze nie mieli takich pomysłów. Zaprezentowali nawet prototypy:



Eksperymentowano także z takim tyłem:


Wszystko to miało stanowić próbę podbicia rynku amerykańskiego, gdzie hatchbacki były (i są) bardzo niepopularne. Z próby nigdy nic nie wyszło, choć zainwestowano sporo środków.


Ale skoro sedan nigdy nie wszedł do produkcji, to firma Heuliez postanowiła wypełnić lukę i zaprezentowała XM Palace Limousine:


Auto miało nie tylko przerobioną tylną cześć nadwozia. Wydłużono także rozstaw osi. Posłużyło również za bazę do wariantu XM Présidentielle, który został przekazany ówczesnemu prezytentowi Francji. Jacques Chirac jednak rzadko go używał.


A skoro już przy sedanach jesteśmy...

2. Przedłużane limuzyny

Lata 80-te i 90-te to chyba szczyt popularności przedłużanych limuzyn. Miał być sedan i miał być dłuuuuugi. Dzięki czemu stawał się mniej zwrotny, a luksusowe wnętrze wygląda po prostu jak luksusowy korytarz. Obecnie wygląda to podobnie, tylko bazą do przeróbek są najczęściej SUVy. W przypadku Citroena XM zaś bazą był jakby nie patrzeć hatchback. Co więc należało zrobić by nie odstawał od przedłużanych sedanów? Oczywiście przerobić go na sedana. Tak zrobiła francuska firma Tissier w roku 1991:



Jak widać, na klapie bagażnika nie mogło zabraknąć niezbędnej w każdej limuzynie z tamtych lat, anteny w kształcie bumerangu.

Auto miało 6250 m dlugości i ważyło około 1800 kg. Pod maską pracował 12-zaworowy silnik 3.0 V6. W środku zaś można było znaleźć odtwarzacz CD (w roku 1991 absolutny szczyt technologii), odtwarzacz wideo (bo nośniki CD jeszcze nie były zbyt rozpowszechnione), telewizor, rediotelefon, fax, lodówkę i barek.


.

A jakby wyglądał przedłużony XM, gdyby go nie przerabiać na sedana? Odpowiedź na to pytanie oferowała słoweńska firma Emil Malkar Engineering (EME). Tam tylnej części nadwozia nie przerabiano, ale za to zamontowano dodatkową parę drzwi:

Nazwali to Citroen EME XEM. Jak widać powyżej, pod maską mogły pracować seryjne silniki Citroena V6 (12v lub 24v) lub turbodiesel. Oprócz widocznej powyżej najdłuższej wersji (cięższej o 260 kg od seryjnego XM i dłuższej od niego o 950 mm), dostępne były warianty XEM 300 i XEM 500, wydłużone o odpowienio 300 mm (co skutkowało dodaniem 100 kg masy) i 500 mm (plus 160 kg). W krótszych wersjach nie było jednak dodatkowej pary drzwi. Wszystkie warianty można zobaczyć tutaj:


3. kabriolet

Wspomniana wyzej firma EME miała też w planach kabriolet na bazie Citroena XM. Niestety, o ile mi wiadomo, nigdy nie wyszedł poza fazę projektu:


To co nie udało się Słowakom z EME, udało się francuskiej firmie Jousseau. Zbudowali oni dwa warianty XM-a z otwieranym dachem. Czterodrzwiowy, w stylu przeróbek BMW wykonywanych przez firmę Baur:


Oraz znacznie ciekawszy, dwudrzwiowy, pełny kabriolet:


Niestety, powstaly tylko te dwa egzemplarze i więcej informacji o nich nie udało mi się znaleźć.

4. Dostawczak

kabriolety, przedłużane limuzyny... czas na coś praktycznego, czyli dostawczaka na bazie XM-a. Taką przeróbkę oferowala również firma Tissier. I do tego jeszcze montowali tam dodatkową oś by mozna było więcej załadować. Auto było oferowane jako Tissier Bagagère i wyglądało tak:


Znalazłem też zdjęcie wariantu z niższą zabudową:


5. Karetka pogotowia

Znów frima Tissier oczywiście. I znów z dołożoną dodatkową osią. Tym razem jednak pozostawiono całą część osobową by zabrać na pokład więcej personelu medycznego.


Na rynku ambulansów Tissier miał jednak konkurencję w postaci firmy Heuliez, która zaprezentowała mniej radykalną przeróbkę XMa na pojazd do ratowania życia, opartą o wariant Break:


Z czasem produkcję tego pojazdu przejęła firma GIFA.

Innym ambulansem na bazie XM-a był Baboulin XM Ambulux (zwraca uwagę fantazyjny kształt bocznego okna):


Najmniej finezyjnie stylistycznie do sprawy podeszli w firmie Petit SA, u których karetka Média XM wyglądała tak:


6. Autolaweta

Ponownie Tissier. Jeśli chcemy wozić inne auta w komforcie i ze stylem, to autolaweta na bazie XM-a powinna spełnić te wymagania. Tym razem dołożono aż dwie dodatkowe osie. Ośmiokołowy pojazd jest w prawdzie dość mało zwrotny, ale za to hydropneumatyczne zawieszenie pozwala obniżyć przestrzeń ładunkową celem ułatwienia załadunku:



7. Pickupy-samoróby

Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś, komu taka oferta wersji nadwoziowych nie wystarczała i musi zrobić dodatkową. Np. pickupa:



8. Samoróba coupe

Znalazłem takie zdjęcie - albo ktoś uciął pół XM-a, albo jest to bardzo przyzwoicie zrobiony photoshop:



Podsumowanie

Jak widać XM-a przerobiono chyba na niemal każdy typ nadwozia. Nie znalazłem tylko zadnego SUV-a. Zapewne dlatego, ze w najwyższym ustawieniu hydropneumatycznego zawieszenia, Citroen XM moze i tak zawstydzić prześwitem niejedno nowoczesne auto tej klasy. 


Zdjęcie z gratem bez związku z tematem

Nie tyle grat, co wspaniały terenowy van Mitsubishi Delica 4x4:





0 komentarze:

Prześlij komentarz

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL



Archiwum