sobota, 16 sierpnia 2014

Technobezsens: silniki 318is

Dziś wpis o czterocylindrowych silnikach DOHC BMW występujących w modelach 318is. Wpis techniczny, ale starałem się pisać najprościej, jak się da.


Jako, że w moim E36 psuje się po kolei wszystko, to zdobywam sporą wiedzę na temat budowy silnika M44B19. Tym samym postanowiłem trochę o nim napisać. Ale ponieważ w momencie zakupu niektóre elementy osprzętu w moim aucie pochodziły od silnika M42B18 (pochodziły, bo je zastąpiłem elementami od M44, czyli doprowadziłem silnik do stanu, w jakim powinien się znajdować), to zdobyłem nieco wiedzy także o nim. A szczególnie w dziedzinie odróżniania co pochodzi od M42, a co od M44. Tym samym pokusiłem się o napisanie krótkiego przeglądu/historii tych silników. W internecie można znaleźć informację, że różnice między nimi są niemal nieznaczące i części są między nimi zamienne. Niekiedy faktycznie są, ale nie znaczy to, ze powinno się je zamieniać. Z doświadczenia mówię, że M44 najlepiej będzie działał z częściami od M44. Tak jak do M42 najlepiej zakładać elementy od M42.

M42B18 - BMW E30

Pierwszy model BMW oznaczony jako 318is występował w nadwoziu E30 coupe. Lekkie auto i moc 136 KM. Do tego, dzięki czterem cylindrom lepszy rozkład mas, niż w przypadku wersji z silnikami R6. 318is dawały sporą radość z jazdy. Do tego stopnia, ze dziś znalezienie takiego auta w dobrym stanie jest sporym wyzwaniem. A jak już się znajdzie, to cena potrafi odstraszyć.

M42 spotykany w E30 ma prosty kolektor dolotowy bez systemu DISA (o nim później, przy okazji E36). Za pomiar ilości wpadającego do silnika powietrza odpowiadał prosty przepływomierz klapkowy. Za sterowanie odpowiadało ECU bez EWS (czyli immobilizera).

M42B18 z kolektorem występującym w E30, zdjęcie z Google Images

M42B18 ma kuty wał z ośmioma przeciwwagami. Daje to niezłe możliwości przy podnoszeniu mocy tego silnika. Pojemność skokowa wynosi 1796 ccm. Maksymalny moment obrotowy 175 Nm

M42B18 - BMW E36

Pierwsze auta generacji E36 przejęły niektóre silniki z modelu E30. W tym właśnie M42B18. Otrzymał on jednak nowy kolektor dolotowy, w którym pojawił się system DISA. DISA oznacza zmienna długość kolektora ssącego - dłuższy dolot przy niskich obrotach i krótszy przy wysokich. Miało to poprawić charakterystykę silnika i dać mu nieco lepsze osiągi przy niskich obrotach. W praktyce ta pierwsza DISA była dość niedoskonała - wyczuwalne jest jej przełączanie przy około 4500 obr/min. Pojawia się taka chwila zawahania przy przyspieszaniu. Poza tym oczywiście zmieniło się ECU. Co ciekawe występowały zarówno wersje z EWS (immobilizer) jak i bez. Wiele osób kwestionuje istnienie tych drugich, ale ECU z M42 bez EWS leży u mnie w garażu, więc wygląda na to, że jednak były.
M42B18 występujące w E36, zdjęcie z Google Images

Zmianie uległa także miska olejowa ze względu na inną konstrukcję nadwozia E36 w stosunku do E30.

Moc M42 z E36 dzięki nowemu dolotowi wynosić ma 140KM przy 6000 orb/min. Maksymalny moment obrotowy pozostał na poziomie 175 Nm przy 4500 obr/min.

Cięższe nadwozie modelu E36 stanowi już pewne wyzwanie dla M42. Jednak dzięki niskiej masie samego silnika i, co za tym idzie, lepszemu wyważeniu, is-y okazują się często szybsze od 10 KM mocniejszych R6 z wersji 320i.

Silnik M42 w E36 występował w nadwoziach coupe, sedan (jako 318is) oraz compact (oznaczenie 318ti). Wersje 4-drzwiowe są prawie nie do znalezienia w Europie. W USA zaś sedany z M42 były sprzedawane jako 318i.
S42B20, zdjęcie z Google Images

Osobną sprawą są wersje wyczynowe oparte o M42. Na jego bazie powstał silnik oznaczony jako S42B20. Znalazł on zastosowanie tylko w E36 startujących w wyścigach samochodów turystycznych (E36 STW). Pojemność wynosiła dwa litry, zaś moc maksymalna w specyfikacji z roku 1997 (ostatniej): 315 KM. Był to jednak silnik zbudowany tylko do sportu, nie mający prawie nic wspólnego z seryjnym. Miał smarowanie rozwiązane przy pomocy suchej miski olejowej, a także osiem, zamiast czterech, wtryskiwaczy. Co ciekawe, wyścigowe E36 z S42B20 miało oznaczenie 320i - czyli tak jak drogowa wersja sześciocylindrowa (no ale choć pojemność się zgadzała). Zastosowanie silnika R4 podyktowane zostało lepszym rozkładem mas i mniejszą wagą jednostki napędowej
E36 STW

M44B19 - BMW E36 i Z3

W grudniu roku 1995 postanowiono zmienić silniki występujące w 318is i 318ti. Do tego jednostki te miały też trafić pod maskę nowego modelu Z3.

Powstało więc M44B19. Zmieniono praktycznie wszystko, choć różnice z zewnątrz są dość niewielkie.

Zmieniono zarówno blok jak i głowicę. Pojemność wynosiła teraz 1895 ccm. Dzięki temu silnik miał większy zakres użytecznych obrotów. Choć parametry maksymalne nie zmieniły się znacząco: 140KM przy 6000 obr/min i 180 Nm przy 4300 obr/min.

Nowy silnik nie miał już kutego wału. Lecz tym razem zastosowano cztery przeciwwagi, co sprawiło, że wał i tak był lżejszy od swojego odpowiednika z M42. Inne są także tłoki. Choć korbowody są akurat takie same.
M44B19, zdjęcie z Google Images

Choć z zewnątrz kolektory dolotowe wyglądają niemal identycznie (nawet da się je stosować zamiennie, choć jest to mocno niewskazane), w rzeczywistości są miedzy nimi spore różnice. Przede wszystkim wprowadzono nowszą wersję systemu DISA. Działa ona zdecydowanie płynniej i nie ma już wrażenia zawahania przy 4500 obr/min. Mimo to w ogłoszeniach często kolektory opisywane są jako "do M42 i M44". Jest to błąd i przed zakupem należy się koniecznie upewnić, ze kupujemy kolektor do silnika, który posiadamy, a nie do jego poprzednika.

Inny jest nawet uchwyt trzymający odmę (będący częścią kolektora). Zmieniła się także przepustnica (dodano jej także osłonę od góry, montowaną do kolektora) i sterowanie zaworem biegu jałowego. Z zewnątrz najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest wprowadzenie nowego przepływomierza z czujnikiem zamiast dotychczasowego klapkowego. Do doprowadzenia powietrza do puszki filtra (też innej, niż w M42) zastosowano dodatkową rurę biegnącą do otworu przy prawym reflektorze (w M42 przy lewym).

Zmieniła się także listwa wtryskowa oraz same wtryskiwacze. Mają one doprowadzony dodatkowy przewód powietrza spomiędzy przepustnicy i przepływomierza. Ma to umożliwić lepsze rozpylenie paliwa. Jeden z przewodów paliwowych zaś jest łączony z listwą przy pomocy połączenia śrubowego, a nie jak w M42, za pomocą metalowej opaski.

Zmianie uległy także czujniki wału i wałka rozrządu. Właśnie czujnik wałka rozrządu jest najpewniejszym sposobem na szybkie rozpoznanie, z którym silnikiem mamy do czynienia (układy dolotowe, jak pisałem powyżej, da się podmieniać). Jeśli spojrzymy na silnik od przodu, to w M44 będzie on zamontowany po stronie kierowcy względem środka, zaś w M42 po stronie pasażera.

Czerwoną strzałką oznaczono umieszczenie czujników wałka rozrządu w M44 i M42
 
Zmianie uległy także czujniki spalania stukowego. W M44 są dwa, ale połączone ze sobą (w M42 były oddzielne). Oczywiście kompletnie inne są także ECU i wiązki elektryczne. Inna jest także sonda lambda.

Zmieniła się obudowa filtra oleju, choć sam filtr jest ten sam co w M42. Inna jest także pompa oleju. Zmieniono także paski napędzające poszczególne elementy osprzętu, oraz ich napinacze. Alternator pozostał jednak ten sam. Identyczny jest także rozrusznik.

Kompletnie inne są także układy rozrządu. M42 ma zawory napędzane bezpośrednio od wałka, przez hydrauliczne szklanki, M44 ma dźwigienki zaworowe. Same wałki oczywiście też są inne..

Różni się także termostat. Dodatkowo w M44 wprowadzono nowy układ załączania wentylatora chłodnicy.

W M44 występują tylko dwumasowe koła zamachowe. W poprzedniku natomiast zdarzały się i jednomasowe (w wersjach bez klimatyzacji). Tutaj jednak możliwe jest zastosowanie koła jednomasowego także w M44 bez większych problemów.

Właściwie jedynymi rzeczami, jakie pozostały bez zmian są kolektor wydechowy i układ zapłonowy - kable, świece i cewka są takie same w M42 i M44 (w E36).

Podsumowanie

Mimo bardzo podobnych osiągów, w modelu E36 318is występowały dwa, niemal kompletnie różne silniki. Nie mam pojęcia dlaczego BMW zdecydowało się na taki krok. No ale widok ułożenia wiązki elektrycznej M44 sprawił, że przestałem wierzyć w rozsądek osób pracujących w tej firmie. M44B19 było bliższe nowym silnikom serii M43. M42 zaś to konstrukcja wywodząca się z serii M40. 
Być może niektórzy zadają sobie pytanie: który silnik wybrać? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Posiadam E36 z M44B19, zaś kilka razy przejechałem się egzemplarzami wyposażonymi w M42B18. W stanie seryjnym lepszy jest M44. Ma lepszy przebieg momentu obrotowego, chętniej wchodzi na obroty i lepiej reaguje na dodanie gazu. M42B18 natomiast jest lepszy, jeśli chcemy go tuningować i osiągać duże moce. Kuty wał zapewni wtedy większą wytrzymałość. Osobną sprawą są widoczne czasem na zagranicznych forach kompletne przebudowy silników 318is oparte o wał z diesla M47D20. Pojemność przekracza wtedy dwa litry i jest to niekiedy określane mianem repliki S42B20. Jest to jednak praktycznie budowa silnika od podstaw i nie będę się tym tutaj zajmował (przynajmniej na razie).

A teraz pytanie: czy warto kupić 318is? Po pierwsze to nie warto w ogóle kupować czegoś tak awaryjnego jak BMW. No ale załóżmy, że się upieramy. W E30 na pewno 318is ma duży sens (choć przy obecnych cenach tych aut, lepiej rozejrzeć się za E36). W E36 też 318is jest sensowne, jeśli chcemy pozostać przy pojemnościach poniżej dwóch litrów. W porównaniu do modelu 320i (2.0 R6) auto jest żwawsze, lepiej się prowadzi i podobno spalanie też jest niższe. Do tego ceny części też są niższe (choćby z prostego powodu, że cztery świece będą kosztować mniej niż sześć). Jedyną zaletą modelu 320i jest łatwiejsza wymiana silnika na 2.5 - 2.8 litra.

Pewną uciążliwością jest natomiast serwisowanie tego silnika. Przez dość skomplikowany kształt kolektora dolotowego dostęp do wielu części jest mocno utrudniony. A, że dodatkowo przez kolektor przewleczona jest wiązka, której nie da się odpiąć bez zdjęcia go, to mamy niekiedy istny koszmar przy naprawach. 
Ale jednak jeśli kogoś nie przeraża wizja posiadania BMW, to modele 318is są zdecydowanie jedną z sensowniejszych opcji. Jeśli nie chcemy tuningować do dużych mocy, to szczególnie polecam auta z M44B19.

32 komentarze:

  1. Bardzo przyjemnie się czyta. Proszę o więcej technicznych artykułów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest git majonez! :> A co do awaryjności to masz najwyraźniej jakiś cianki egzemplarz :P Nie można o jedno, nastoletnie auto wydawać opinii na temat awaryjności całej populacji :) Jak najbardziej nawet w oparciu o jeden egzemplarz można zjebać inżynierów za patenty na prowadzenie elementów :P Ale też mam wrażenie że to jakaś taka przypadłość 1,8. U siebie cały dolot do gołego bloku demontuje na gorącym silniku w 20 minut! :) Wszystko jest sprawne i bezproblemowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. 318is były kupowane do sportu/zabawy - przysłowiowy Niemiecki doktor do kościoła wybrałby 320i. W takiej sytuacji nie dziwi awaryjność modelu, który w czasach młodości najprawdopodobniej dostał porządnie w tyłek...

    OdpowiedzUsuń
  4. @Bebok
    O, witam po długiej przerwie. Przypominam, ze mój egzemplarz był najlepszy z tych, które oglądałem. Reszta nie dawała nadziei nawet na naprawy
    @hurgot sztancy
    w 320i (z M52) pada VANOS, czyli zmienne fazy rozrządu. Które w BMW prawie nic nie dają i się sypią. W sumie to chyba najgorzej wykonane zmienne fazy rozrządu w całej motoryzacji - nie słyszałem, żeby w jakiejkolwiek innej marce były z tą technologią takie problemy. Całe szczęście, że nie ma ich w 318is :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajno napisane, przystępnie.
    Ze dwa tygodnie temu, strasznie mnie złapało na kupno E36 bo sobie ubzdurałem że będę się woził jak Linda w Psach. Ale to tak że masakra. Ze dwa dni siedziałem na otomotach i olxach i przeglądałem oferty i już nawet miałem do Ciebie pisać bo kojarzyłem że masz jedno. Ale z tego co czytam to dobrze że mi szybko przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróci. Mi też kilka razy przechodziła chęć na BMW. A w końcu i tak je mam. Także ciągle jest możliwe, że i Ty jeszcze zostaniesz posiadaczem jednego z tych dresowozów. W razie czego polecam jedno takie, czerwone, doinwestowane, absurdalnie drogie ale warte swojej ceny, jedynytakizobacz dla konesera ortalinonu i do KJSów ;)

      Z resztą, awaryjność to jedno. Druga sprawa to to, że kupienie czegokolwiek nadającego się do jazdy jest drogą przez mękę. O poszukiwaniach swojego pisałem w jednym z pierwszych postów na tym blogu: http://autobezsens.blogspot.com/2014/01/wyprawy-do-krainy-ortalionu.html

      Usuń
    2. ha, a jednak coś w tym burakowozie jest że ciągnie jak magnes! :D

      Ja kiedyś się ogladałem, marzyłem, miałem tylko Escorta, a potem buch skok na segment wyżej w rozmiarze i jakości :) i jestem bardzo zadowolony choć bywają wzloty i upadki :P nie mniej motywujące jest to że jak go utrzymasz przy życiu, za 5 lat będą już tylko takie warte większych pieniędzy, i faktycznie szroty do przerobienia na żyletki.

      Usuń
  6. Ja odradzam zakup E36 bo jest okrutnie ciasne. Nawet mniejsze zewnętrznie (np (Micra K10) samochody nie dają takiego uczucia klaustrofobii jak E36. Jechałem kiedyś z kumplem i obcieraliśmy się łokciami. Chyba lepiej kupić E34, co dziś właśnie dosyć skutecznie przerabiałem.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja polecam własnie E36, aktualnie mam 3 sztuki: 318IS '97, 318IS '92 (bez EWS z klima i dwumasem, słupek M44 z osprzętem M42) i m43B16 w e36 Compact. Na te samochody nie można już patrzeć jak na samochód użytkowy, a bardziej kierować się emocjami i przyjemnością z jazdy, jeśli kupuje się to auto jako pojazd użytkowy za ostatnie pieniądze to polecam odpuścić i kupić coś rozsądniejszego bo IS w stanie rozkładu potrafi przyprawić o siwe włosy, z reszta jak każde nastoletnie BMW. Tak szczerze to doinwestowany IS kosztuje tyle co e46 w podstawowej specyfikacji z klima także dziś już tymi autami jeżdżą ludzie którzy wiedza czego chcą. A co do wnętrza, to od kiedy e36 pojawiło się na rynku to dla mnie wnętrze było jak kokpit myśliwca z konsolą zwróconą do kierowcy i wysokim tunelem środkowym :) a co do różnic m42/m44 vs m50/m52B20 to R4 jest stworzone dla e36 Coupe, uzupełnia ten pojazd wraz ze wszystkimi bolączkami plus da się tym jeździć tak żeby palił niewiele wiecej niż M43, natomiast mała szóstka chodzi jak R6, pali jak R6 jest niezawodna jak wszystkie R6 z tego okresu (bez M51 - tez bylem w posiadaniu :) ale niestety nie jedzie jak reszta benzynowych szóstek, trzeba ja kręcić a wtedy pali jak smok, IS jeździ lepiej mimo ze delikatny i łatwo o zakatowany egzemplarz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "318IS '92 (bez EWS z klima i dwumasem, słupek M44 z osprzętem M42)"

      To zmień to wszystko na M44 - jak pisałem na wstępie też tak miałem w momenice zakupu. To nie jedzie jak powinno. M44 powinno mieć osprzęt od M44. W ogóle skąd się ludziom biorą pomysły, żeby takie cuda składać!?

      Co do reszty to mniej więcej się zgadzam. Rzeczywiście jest jak w kokpicie myśliwca - ciasno. Podczas KJSów często tłukę łokciem pilota przy zmianie biegów biegów :P.

      Usuń
    2. Niżej napisałem uzupełnienie odnośnie w/w artykułu, przez roztargnienie zapomniałem jeszcze dodać, że filtr oleju w m42b18 z '92 roku jest pod metalową pokrywką, ma większą średnicę i jest metalowy i niższy natomiast m44 ma plastikowa pokrywkę jest węższy i dłuższy. Nie są zamienne. Co do kolektora m42 to spotkałem się z dwoma wariantami. Ten starszy ma pokrywę zaworów z otworem odmy z przodu silnika, wlot odmy pod przepustnicą, element grzewczy jest również (połączony z układem chłodzenia silnika) w okolicy przepustnicy, natomiast podkładka miedzy polówkami kolektora dolotowego jest miękka (w okolicach DISA), nowsza wersja kolektora m42 ma pokrywę zaworów z otworem odmy z tyłu silnika jak w m44, wlot odmy jest w okolicach łączenia kolektora dolotowego, podkładki są dwie i metalowe, element grzewczy jak dobrze pamiętam znajduje się również w tej okolicy.

      Usuń
    3. A, ten anonimowy komentarz, to Ty? W każdym razie bardzo mocno dziękuję za dodatkowe informacje! Jak widać BMW cały czas kombinowało przy swoich silnikach :). A ja z M42 miałem do czynienia głownie poprzez wywalanie spod maski elementów od niego pochodzących, stąd nieco ubogi stan mojej wiedzy w kwestii rozmaitych wariantów tego silnika.

      Usuń
    4. tak to ja, przepraszam za chaos w komentarzach. O silnikach BMW można napisać wiele i zawsze będzie coś jeszcze do dodania. W sumie każdy silnik ma w sobie coś ciekawego nawet m40, m41, m51 nie są tak straszne jak w internecie piszą... ;) Milo przeczytać artykuł którego autor widział coś więcej niż tekst pisany i czegoś się dowiedzieć. Nawet na forach jest bieda w tym temacie. W sumie Twój artykuł i tekst gościa od zacierających się zaworów to chyba jedyne przydatne info w temacie ostatnimi czasy. Pozdrawiam

      Usuń
  8. M47B20? kolego autorze tego artykułu - taki silnik diesla nie istnieje w BMW. Co innego M47D20.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, przyzwyczaiłem sie do tych B w nazwach silników benzynowych BMW i się rozpędziłem. Dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawiam :)

      Usuń
  9. Witam

    Bardzo ciekawy artykuł jednak wyłapałem kilka nieścisłości. Autor miał do czynienia z m44 i m42 jednak ten drugi silnik występował w kilku wersjach i tak im bliżej rocznikowo do m44 tym różnic było mniej ale pierwszy silnik, który notabene znajduje się na pierwszym zdęjciu różni się np pokrywa zaworów i odma względem ostatnich silników m42. Visco ustąpiło miejsca wentylatorowi elektrycznemu, napęd paskami klinowymi zamieniono na jeden wieloklin. Nawet miska olejowa na pierwszy rzut oka taka sama w obu silnikach różni się uszczelka i gwintem napinacza pompy wspomagania. Miałem do czynienia z kilkoma is-ami e36 a najciekawsza była chyba 318is z '92 czyli z pierwszym silnikiem m42 po swapie samego słupka z m44 i gazem 2 generacji bez ews, wiec widziałem już wiele ale jak widzę po przeczytaniu w/w artykułu jeszcze nie wszystko jeśli chodzi o m42/m44. Pozdrawiam autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nareszcie konkret opis, ciężko znaleźć cokolwiek o tych wylatanych skorupach. Warto mieć hobby które wykręca gębę w banan.

    OdpowiedzUsuń
  11. Awaryjne? Whaaaaat? Miałem 2 lata e30, nigdy go specjalnie nie szanowałem, wymieniłem w nim wycieraczki i klocki hamulcowe. Proste auto, nie do zdarcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E36 przez 2.5 roku, wymieniono: czujnik wału, czujnik wałka, czujnik dyfra (później i tak trzeba było chałupniczo nakazać ECU się odp****ć i nie przestawiać odcięcia na 5500 tylko dlatego że koś pojechał trochę bokiem), lambda, przepływomierz, cieknące uszczelnienie skrzyni łańcuchowej, alternator, rozrusznik. Bezawaryjne auta te BMW, no nic się nie psuje!

      Usuń
  12. Trochę błędów by się znalazło :) W europie E36 w nadwoziu sedan z silnikiem m42b18 jest dość popularne. To takzwane class 2, czyli homologacyjna wersja pod wyścigi. Mimo tego, że zbudowali 2500 sztuk, cały czas są jakieś dostępne w sprzedaży w PL i DE. Dodatkowo M44 fajnie współgra z osprzętem z M42. Taki miks sprawia całkiem fajny przyrost mocy i momentu. Opinia o awaryjności 318is jest chyba trochę na wyrost - to jedne z mniej awaryjnych silników, choć w sporcie przy dużych przeciążeniach niestety lubią padać panewki. W warunkach drogowych - prawie się to nie zdarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem M44 z osprzętem M42 - to nie ma momentu ani mocy. Nie jedzie w ogóle w porównaniu do "pełnego" M44. Po zmianie osprzętu na M44 osiągi dużo lepsze. Nie wiem skąd pomysł, że to może "fajnie współgrać".

      I co do awaryjności: nie "opinia" tylko "doświadczenie", patrz komentarz wyżej

      Usuń
    2. M42 to jest to samo co M50, tylko z dwoma obcietymi cylindrami. Kuty wał i korby robia swoje, ale M50 lepiej wywazone i nie telepie.

      Usuń
  13. Witam, co dokładnie z osprzętu u ciebie było z m44, a co z m42? Jestem na etapie swapa m42 na m44 i zastanawiam się czy przerabiać wiązkę? Czy lepiej poskładać wszystko na osprzęcie z m42. Docelowo i tak ma być det3 i konwersja na MAP wiec nie wiem czy jest sens kombinować z drutami, ews i sterownikiem m44. Co twoim zdaniem z osprzetu m42 najbardziej szkodziło pracy silnika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko określić co najbardziej. Powiedziałbym, że przepływomierz i ECU. Ale jak masz robić DET3, to w sumie nie problem. Poza tym dobrze by było zmienić DISA (M44 ma lepszą), a jak DISA to kolektor ssący, a jak kolektor ssący to przepustnicę :p. Czujniki spalania stukowego też są inaczej rozwiązane i jak ich nie podepniesz to będzie błąd w ECU i silnik będzie nierówno pracował (no chyba, że DET-em to jakoś ogarniesz). Przy koszcie i prostocie wymiany wiązki ja bym się nie bawił w dłubanie kabli od M42.

      Usuń
  14. John Yossarian czy wkleiłeś zdjęcie swojego silnika do artykułu czy wszystkie są z sieci?
    Kupiłem e36 z padniętym m42 i planuję wymienić całą jednostkę zamiast remontować swoją. Jedno ze zdjęć przez Ciebie wklejonych przedstawia właśnie silnik, który chcę kupić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są wszystko zdjęcia z google images. Jeśli widzisz je w jakimś ogłoszeniu, to najprawdopodobniej sprzedający też je stamtąd wziął

      Usuń
  15. czy wiesz coś na temat średnic przepustnic w M42 i M44

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem w prawdzie obie przepustnice, ale nie porównywałem ich średnic - ta z M42 nie bardzo chce pasować na kolektor od M44 (da sie wepchać, ale trzeba czymś uszczelniać). Niestety, sprzedałem już BMW, także nie mam ich teraz jak porównać.

      Usuń
  16. Czy macie jakiś sprawdzony sposób na przetestowanie klapkowego przepływomierza z wczesnego M42? to w końcu mechaniczny w większości element i na pewno podlega zużyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miernik pod odpowiedni pin i sprawdzasz rezystancję. Sam się o to kiedyś pytałem na jednym forum: http://www.bmw-sport.pl/viewtopic.php?f=1&t=132950&start=0

      Usuń
  17. Kolektory Wydechowe tez sa inne, Ja Mam w M42 kolektor 'niby' od M44. Wydech z cylindrow 2 i 3 sa zaraz polaczone w jedno i biegnie jedna gruba rura do łaczenia z portkami, a od cylindra 1 i 4 ida osobno ciensze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne. Wedle katalogów, część o numerze 11621728370 występuje zarówno w E30 M42, jak i w E36 M42 i M44. Możliwe, ze po drodze były jeszcze jakieś inne warianty.

      Usuń

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL