wtorek, 28 lipca 2026

Motohistoria: Ford Focus FR200

Przełom XX i XXI wieku to złote czasy tuningu. Tuningowało się wszystko i wszystkim - każde auto można było przerobić, najlepiej dokładając mu elementy od innego auta. I do tego spojlery. Zjawisko to eksplodowało na motoryzacyjnej scenie po premierze filmu Szybcy i Wściekli (rok 2001), ale to nie jest przecież tak, że film je wykreował. Powstanie filmu było raczej rezultatem tego jak mocno moda na tuning rozrosła się w ostatnich latach XX wieku. A rozrosła się tak, że niektórzy producenci ją zauważyli i chcieli się pod tę modę podpiąć by promować swoje auta. Jednym z takich producentów był Ford. 
 

Na wystawie SEMA w roku 2000 zaprezentował on bowiem model Focus FR200. Czyli fabrycznie stuningowanego Focusa pierwszej generacji. I to od razu aż w trzech egzemplarzach: srebrnym (później dodatkowo ozdobionym bardzo amerykańskim malowaniem), czerwonym i żółtym:

Focus FR200 x3
źródło: hotrod.com

Z przodu każdy FR200 otrzymał zmodyfikowany zderzak oraz maskę z wlotem powietrza. Zniknął za to fabryczny wlot powierza. Srebrny i żółty egzemplarz miały fabryczne przednie światła, ale w czerwonym zastosowano reflektory soczewkowe: 

fr200 czerwony
źródło: grautogallery.com

Jeśli chodzi o bok aut, to każdy egzemplarz ma znacznie poszerzone błotniki przednie i tylne, a także szerokie progi. Pod błotnikami zaś mieszczą się felgi o średnicy 18 cali i szerokości 8 cali, z oponami Michelin Pilot Sport w rozmiarze 235/35R18.

Najciekawsze rzeczy dzieją się z tyłu. Czerwony egzemplarz wygląda najbardziej normalnie: ma "tylko" duży spojler i nieseryjny zderzak z ciekawie wkomponowaną końcówką układu wydechowego:

fr200 czerwony
źródło: grautogallery.com
Natomiast w żółtym i srebrnym tył wygląda tak: 

FR200
źródło: grautogallery.com

FR200
źródło: hotrod.com

Tak, zniknęły fabryczne tylne lampy Focusa, miejsce po nich zaślepiono, a po bokach auta pojawiły się światła tylne wzięte z Focusa w wersji sedan! Tak jak pisałem na początku, montowanie elementów od innych aut to był stały trend w tuningu przełomu wieków! Do tego zauważcie że zaślepiono także część tylnych, bocznych szyb. Spojlery w żółtym i srebrnym egzemplarzu były prawie takie same jak w czerwonym, brakowało im tylko niedużych elementów po bokach wsporników. Warto dodać, że zderzaki, spojlery i poszerzenia były wykonane z włókna węglowego.

Skoro omówiłem już widok zewnętrzny, to pora na wnętrze. A te w sumie nie jest zbytnio szokujące (szczególnie na tle tego co działo się w tamtych latach w tuningu).  

FR200 deska rozdzielcza
źródło: grautogallery.com

Deska rozdzielcza pozostała praktycznie seryjna. Jedyną zmianą są białe tarcze wskaźników i obrotomierz wyskalowany do 8000 obr./min. Oprócz tego mamy dwukolorową kierownicę. 

fotele FR200
źródło: grautogallery.com

We wnętrzu znalazły się także skórzane fotele z logo FR200 oraz półklatka bezpieczeństwa (rollbar). W co najmniej jednym egzemplarzu zamontowano też system audio JBL połączony z nawigacją, oraz dysponujący mocą 570W, pozwalającą dać maksymalnie 111dB.

Pora jeszcze zajrzeć pod maskę, a tam znajdziemy mocno zmodyfikowany silnik 2.0 Zetec. Specjaliści z działu SVT Forda zamontowali do niego turbosprężarkę IHI. Oprócz tego wykonano specjalnie pod ten projekt intercooler, kolektory wydechowy i dolotowy. Zastosowano też przepustnicę o średnicy 70 mm i nieseryjne wtryskiwacze. W głowicy zamontowano większe zawory (wlotowe o średnicy 33m i wylotowe o średnicy 29 mm), zaś w bloku silnika znalazły się kute tłoki. Stopień sprężania wynosił 8,0:1. Dawało to wszystko maksymalną moc 308 KM przy 6750 obr./min. i maksymalny moment obrotowy 386 Nm (niestety, nie podano w jakim zakresie obrotów). 

silnik FR200
źródło: grautogallery.com

Moc ta była przenoszona na przednie koła poprzez zmodyfikowaną skrzynię biegów MTX75, wyposażoną w nieseryjne przełożenia oraz mechanizm różnicowy typu torsen. Użyto też prototypowego sprzęgła wykonanego przez firmę Centerforce. Nieseryjne były także wzmocnione półosie.

Do zatrzymania Focusa FR200 służyły hamulce z Forda Mustanga Cobra: tarcze o średnicy 330 mm z dwutłoczkowymi zaciskami z przodu i tarcze o średnicy 298 mm z jednotłoczkowymi zaciskami z tyłu. 

Wszystkie te modyfikacje pozwalały rozpędzić auto do 100 km/h w 5,5 sekundy. Nie mniej istotny dla tuningowego projektu jest czas przejazdu 1/4 mili, który tu wynosił 13,5 sekundy z  prędkością na końcu wynoszącą 173 km/h.

Focus FR200 po pokazach w SEMA pojawił się też tam, gdzie najbardziej pasował, czyli na planie drugiej części serii Szybcy i Wściekli. Niestety, zobaczyć go można tylko w tle jednej ze scen: 

FR200 na planie 2F2F

Ten właśnie egzemplarzy pojawił się też na sprzedaż w roku 2015. Kosztował wtedy 78 900 dolarów. Co ciekawe, egzemplarz czerwony, który w filmie nie wystąpił, można było kupić u tego samego sprzedawcy za 14 500 dolarów. Co się dzieje z tymi autami obecnie, nie wiem.

Zdjęcie z gratem bez związku z tematem.

No nie do końca grat i nie do końca bez związku z tematem, bo jednak auto jest amerykańskie, wiec trochę pasuje. Niemniej jednak jest to nietypowy widok na polskich ulicach, czyli Chevrolet Lumina: 

Chevrolet Lumina

Facebook

AUTOBEZSENSOWY MAIL



Archiwum